piątek, 19 kwietnia 2013

One


Zbiegłam ze schodów starając się zrobić to jak najciszej. Delikatnie uchyliłam drzwi i wysunęłam głowę na zewnątrz rozglądając się na boki. Czysto. Opuściłam budynek i ruszyłam chodnikiem w stronę opuszczonej fabryki. Starałam się nie zbliżać do i tak słabo świecących latarni. W końcu nie wiadomo, kto znajduje się w pustych budynkach, kiedyś zamieszkiwanych przez robotników. Poczułam wibrację telefonu, więc sięgnęłam do tylnej kieszeni i przyłożyłam go do ucha.
- Słucham? – powiedziałam pół szeptem sprawdzając, czy na pewno nikt mnie nie śledzi. 
- Jak ci idzie? – usłyszałam znajomy głos w słuchawce. 
- Jestem już blisko fabryki. Wszystko gotowe? – upewniłam się. 
- Tak.
- To dobrze – uśmiechnęłam się pod nosem. Może wreszcie ich dorwiemy.
- Nie spierdol tego – usłyszałam groźny głos Ethana. 
- Chyba nie wiesz, do kogo to mówisz – prychnęłam i rozłączyłam się. 
Do wejścia dzieliło mnie około 100 metrów. Zwolniłam kroku i powoli zaczęłam skradać się w jego kierunku. Byłam już naprawdę blisko, kiedy usłyszałam krzyki i drwiące śmiechy dochodzące z prawej strony budynku. Szybko cofnęłam się do jednej z alejek i delikatnie wychyliłam głowę, by mieć pogląd na zaistniałą sytuację. 
Po ulicy szło dwóch umięśnionych facetów a za nimi wolnym krokiem podążał trzeci. Ten ostatni nie wyglądał, jakby należał do grupy. Był nieco niższy od nich i mimo niezłych mięśni, były one nieporównywalne do tych, które posiadała ta dwójka. Miał na sobie czarny T-Shirt z krótkim rękawem, jeansy i supry tego samego koloru a na głowie full capa z odblaskowym znaczkiem. Kiedy dwójka umięśnionych bandziorów zbliżyła się do wejścia do fabryki, chłopak przyspieszył kroku. Co on kurwa robi? Otworzyłam szerzej oczy, kiedy podbiegł do nich i pociągnął za koszulki. 
- Ja pierdole… - mruknęłam wkurzona. Znowu ktoś wszystko mi zawala. Wybiegłam zza ściany i ruszyłam w stronę trójki bijących się mężczyzn. Wykorzystałam moment, kiedy jeden z nich chciał wymierzyć cios chłopakowi i skoczyłam na jego plecy. Zdezorientowany facet zanim zdążył zareagować, już leżał na ziemi. Podniosłam zwiniętą pięść i z całej siły uderzyłam go w twarz. Stracił przytomność a wtedy ja odwróciłam się i zaatakowałam drugiego z nich. Chłopak przyglądał się zszokowany moim poczynaniom a kiedy wreszcie zdecydował się mi pomóc, było już po wszystkim. 
Podniosłam się z ziemi i otrzepałam czarne rurki. Przejechałam dłonią po włosach i podniosłam wzrok na zdezorientowanego szatyna. Stał kilka metrów ode mnie, dlatego mogłam dokładnie mu się przyjrzeć. 
- Co taki laluś robi w takim miejscu? – odezwałam się kładąc ręce na biodrach i unosząc jedną brew do góry. Był wysoki, pewnie jakieś 1,8m wzrostu, miał opaloną skórę i całkiem… nieźle wyrzeźbioną sylwetkę. Może nie były to mięśnie porównywalne do tych, które posiadały nieprzytomne ciała przy moich nogach, jednak nie należały też do tych najgorszych. Były naprawdę… niezłe. Przyglądał mi się przeszywającym wzrokiem brązowych tęczówek, które przy świetle migającej lampy zmieniały barwę na zieloną. Spod czapki wystawały włosy w odcieniu miodu a na malinowych ustach błądził delikatny uśmiech. 
- Mógłbym zapytać o to samo – stwierdził zmniejszając odległość między nami. 
- Nie odpowiedziałeś – zauważyłam. 
Westchnął kręcąc głową na boki i podszedł do jednego z mężczyzn. Sięgnął do jego tylnej kieszeni i wyciągnął ze środka czarny przedmiot. Podniósł go do góry i przechylił się w moją stronę podsuwając go pod nos. 
- Portfel? – zdziwiłam się.
- Ukradł mi go – wzruszył ramionami chowając rzecz do kieszeni spodni.
Momentalnie wybuchłam śmiechem, ale szybko ucichłam przykładając sobie dłoń do ust. Rozglądnęłam się wokół, czy przypadkiem nikt nie pojawił się na zewnątrz i spoważniałam. Chłopak dalej przyglądał mi się zdziwionym wzrokiem, kiedy pochyliłam się nad ciałami żeby sprawdzić tożsamość mężczyzn. Drew i Nick… 
- Mogę wiedzieć, co było takie zabawne? – chłopak podszedł do mnie i złapał za rękę zmuszając do spojrzenia w jego stronę. Momentalnie wyrwałam dłoń i skrzywiłam się.
- Nienawidzę, kiedy ktoś mnie dotyka – warknęłam wręcz strzelając piorunami z oczu w jego stronę. 
- Z czego się śmiałaś? – powtórzył oschle a jego usta delikatnie poruszały się w niemym odliczaniu. „1..2..3..4..5..6..” . 
- Z cie… - przerwałam słysząc huk otwieranych drzwi. Pociągnęłam chłopaka w najbliższą uliczkę i wychyliłam się delikatnie. 
- Co jest kur… - zaczął, ale przyłożyłam mu dłoń do ust tym samym uniemożliwiając wydawanie dźwięków. 
Obserwowałam, jak Simon i reszta bandy opuszczają magazyn i kierują się w naszą stronę. Cofnęłam się w głąb uliczki ciągnąc za sobą zdezorientowanego szatyna. Wyciągnęłam telefon z kieszeni i wykręciłam numer Ethana. Po kilku sygnałach odebrał. 
- Spierdoliłaś? 
- Na całego – mruknęłam.


***

Witam wszystkich po pierwszym rozdziale mojego nowego opowiadania! (: 
Mam nadzieję, że zaciekawiły was wydarzenia i na pewno nie porzucicie tej historii na początku.
Jeżeli chcecie być informowani o nowych notkach, zostawcie po sobie komentarz z nickiem z twittera w zakładce "Informowani". ;)
Rozdziały postaram się dodawać co 3 dni. 

See U
FleeingDolphin

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

33 komentarze:

  1. WOW. niki, ja wiedziałam, że twoje opowiadanie będzie super ekstra cool, ale tego się nie spodziewałam. wieje tu oryginalnością i to na maksa. nie wiem skąd wytrzasnęłaś taki pomysł ale podziwiam cię naprawdę i kłaniam się. oby taka wena się ciebie trzymała jak najdłużej no i cóż jeszcze mogę powiedzieć? jestem pod wrażeniem no i czekam na następny rozdział :)

    PS. Oh, skąd ty masz taki piękny szablon? musiała go zrobić jakaś niesamowicie utalentowana, genialna i niezwykle skromna osoba :O XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, wspaniale, rewelacyjnie, cudownie, niesamowiscie i oejruigdjkosig <3 Nie mogę się doczekać kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawdę niezłe! czekam na kolejne rozdziały!

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawie sie zapowiada : ) pożyjemy poczytamy, nie moge sie doczekać

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, cudowny rozdział, ciekawy. Nareszcie nie ma czegoś takiego a'la ,,Szłam ze spuszczoną głową, nagle wpadłam na cudownego chłopaka, od razu poczułam do niego coś, poprosił mnie o to byśmy się spotkali'' i tak dalej, bo to już jest nuuudne... Dzięki, będzie fajnie się czytało. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie się zaczyna, będę odwiedzać :) Czekam na nn!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powiem, zainteresowało mnie :) pisz dalej! :D @PolishSWAG_

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny jkshdabjd !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. interesujące ;) / @nessiv3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie się zapowiada :) co się stanie? :/ przecież nie wykonała swojego zadania :o będe czytać :) x

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się, na pewno będę czytała <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny początek, nie jakieś denne jak to zazwyczaj jest w opowiadaniach czy coś. fajnie się czytało

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezu zakochałam się po jednym rozdziale! Pisz dalej czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy początek ;) gratuluje. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne opowiadanie, naprawdę :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczyna się świetnie, z niecierpliwością czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Booooooooski ! :3 Czekam na następny rozdział ! <3 @AdmireIriish

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne! Chociaż z tymi mięśniami to się powtarzałaś (Tzn. że miał mniejsze mięśnie od tej dwójki). :P Ale bardzo ładnie się zaczyna, czekam na następny rozdział.
    @be_lady_

    OdpowiedzUsuń
  20. zaczyna się świetne, nie mogę się doczekać co wydarzy się dalej.
    @BiebersCuteAss. ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. zaczyna się interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. omg świetny *,* Kiedy następy ? ;o xx

    OdpowiedzUsuń
  23. Suuper ♥ [https://twitter.com/Kinga_xoxo]

    OdpowiedzUsuń
  24. zapowiada się ciekawie, zaczynam czytać drugi rozdział <3 @hemezii

    OdpowiedzUsuń